Nasze spotkanie z Turcją

Projekt edukacyjny nauczycieli „Dwójki” w ramach programu POWER – współfinansowanego ze źródeł Unii Europejskiej.

Na początku lutego 2020 roku, 7-osobowa grupa nauczycielek i dwie Panie wicedyrektor, ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Mosinie, wyjechała do Antalyi
w ramach Programu Operacyjnego – Wiedza Edukacja Rozwój (POWER) „Otwarci na świat, otwarci na szkołę, otwarci na uczniów”. Celem mobilności było podniesienie kwalifikacji poprzez poznanie metod i sposobów prowadzenia zajęć w przedszkolach, wzbogacenie warsztatu pracy przez obserwację sposobu pracy z dziećmi w innym kraju, prowadzenie zajęć i pokonywanie
różnic kulturowych, językowych oraz przełamywanie stereotypów.

Turcja powitała nas nie tylko wiosenną pogodą, wspaniałym jedzeniem, egzotyką krajobrazów i różnorodnością zabytków, ale przede wszystkim otwartością i serdecznością ludzi z którymi mieliśmy przyjemność pracować i spędzać wolny czas. Budowane w takiej miłej i serdecznej atmosferze relacje, zaowocowały wieloma wspaniałymi kontaktami oraz spotkaniami poza ustalonym planem działania. Dzięki temu mieliśmy okazję zobaczyć, jak funkcjonuje państwowa szkoła podstawowa, mimo że głównym założeniem projektu była edukacja przedszkolna. Zostaliśmy również zaproszeni na spotkanie z panem Yakupem Hoplarem, Konyaalti Milli Eğitim Müdürü, któremu podlegają placówki oświatowe w Antalyi. W czasie spotkania, dowiedzieliśmy się m.in. z jakimi problemami boryka się oświata w tym kraju i jakie zmiany w najbliższym czasie zamierza wprowadzić rząd np. obowiązek przedszkolny dla wszystkich dzieci. Pozwoliło to na poszerzenie ogólnej wiedzy dotyczącej Turcji oraz było źródłem nieocenionych informacji, związanych zarówno z codziennym życiem zwykłych ludzi jak i szeroko pojętą tematyką dotyczącą edukacji.

Pobyt w przedszkolach pokazał nam, że tak naprawdę nie ma dużych różnic, pomiędzy Polską a Turcją w wyposażeniu obiektów, sposobach prowadzenia zajęć, wykorzystaniu materiałów i narzędzi w procesie nauczania. Dzieci są równie głośnie, ruchliwe, spontaniczne, otwarte i ciekawe świata jak w Polsce. Podobne są godziny pracy w placówkach dla nauczyciela i podobne obowiązki, chociaż zdecydowanie mniej jest biurokracji. W czasie obserwacji lub prowadzenia zajęć dzieci chętnie, bez przeszkód i z dużym zaangażowaniem podejmowały zadania mimo bariery językowej. Okazało się również, że większość zabaw i gier ma podobne zasady, i jest dobrze znane dzieciom. W czasie pobytu byliśmy uczestnikami bardzo ciekawych pokazów z dziedziny fizyki i chemii oraz bawiliśmy się na baliku.

To co nas zaskoczyło to np. posiłki, składające się głównie z warzyw, owoców, małej kromki chleba oraz szklanki mleka. Dzieci nie jedzą słodyczy, na podwieczorek dostają np. obrane marchewki, orzechy i rodzynki. Nie przynoszą i nie piją żadnych słodzonych napojów, tylko wodę z dystrybutorów, które znajdują się w każdej sali. Dodatkowo w szkole podstawowej to rodzice odpowiadają za posiłki dla swoich dzieci. Każdy rodzić raz w miesiącu zobowiązany jest do przygotowania posiłku lub dostarczenia produktów dla wszystkich dzieci w klasie. W ten sposób dzieci jedzą zdrowo, a rodzice mają wpływ na to z czego składa się posiłek. Efektem takiej dbałości o żywienie jest brak otyłości wśród dzieci.

Kolejnym zaskoczeniem było to, że zarówno w przedszkolu jak i szkole nauka odbywa się na dwie zmiany. Jest to wynikiem dużej ilości dzieci i małej ilości placówek. Na początku roku odbywa się losowanie (losują rodzice), które dzieci będą uczęszczały na zajęcia od rana, a które po południu. Niektóre dzieci chodzą na obie zmiany lub biorą udział w zajęciach dodatkowych, które są płatne. Są to głównie zajęcia językowe i szachy. Coraz więcej rodziców, ale też władze oświatowe, dostrzegają konieczność nauki języków obcych, których nie ma w przedszkolnym i szkolnym programie nauczania. Częściowo jest to wynikiem braku nauczycieli „językowców”.

Największym jednak zaskoczeniem był sposób, w jaki placówki są chronione. Każde przedszkole i szkoła znajduje się na zamkniętym ogrodzonym terenie. Przy bramie wejściowej znajduje się budynek ochrony. Do budynku przedszkolnego czy szkolnego, nie ma nikt wstępu oprócz kadry, obsługi i dzieci. Na terenie placówek funkcjonuje prosty
i bardzo praktyczny system komputerowy z czytnikiem linii papilarnych i bazą osób uprawnionych do przyprowadzania i odbioru dzieci oraz wykazem uczniów. Do systemu dostęp ma dyrektor, nauczyciele i portier. Zasady bezpieczeństwa są rygorystycznie przestrzegane i dotyczyły również nas jako gości. Codziennie byliśmy wprowadzani
i wyprowadzani z terenu placówki przez sympatycznego pana ochroniarza lub panią portier.

Reasumując chcę podkreślić, że wyjazd ten pod każdym względem był dla nas bardzo udany i spełnił nasze oczekiwania. Opieka i życzliwość naszych koordynatorów projektu, jak i wszystkich osób spotkanych w czasie wyjazdu, sprawiła, że z wielkim żalem opuszczałyśmy Turcję. Wyniesione doświadczenie i nowe umiejętności spowodowały, że z dystansem i dużą satysfakcją możemy się odnieść do własnej pracy, a podpatrzone rozwiązania i metody zastosować w czasie własnych zajęć. Wyjazd ten utwierdził nas również w przekonaniu, że tak naprawdę, dzieci wszędzie są takie same, tak samo się zachowują i takie same mają potrzeby. My dorośli możemy jedynie pomóc im się właściwie rozwinąć i spełnić marzenia.

Między ludźmi nie istnieją bariery językowe, kulturowe czy wyznaniowe, dopóki sami ich nie zbudujemy, a szczery uśmiech, tolerancja, życzliwość, serdeczność i otwartość
w kontaktach z drugim człowiekiem sprawiają że „
Everything is possible”.

Specjalne podziękowania za pomoc w realizacji projektu kierujemy do Pani dyrektor Cigdem Inanc , nauczycieli i pracowników przedszkoli w których gościliśmy, Państwa Duygu i Ahmeta Öncel oraz Pani Justyny Hoplar

autor : Justyna Górna